Zapraszam do polubienia mnie na Fb!

9 marca 2014

Hokus - hokus - pokus - hokus

Hokus - hokus - pokus - hokus 

Dlaczego nagrodą za dobre wykonanie ćwiczenia logopedycznego nie miałoby być... kolejne ćwiczenie logopedyczne?

Kształtowanie słuchu fonemowego (umiejętności rozróżniania słuchowego głosek) nie należy do ulubionych przez dzieci elementów terapii logopedycznej. Ale jeśli wpleciemy tego typu ćwiczenia w inną zabawę, mogą się okazać – przynajmniej dla części dzieci – bardzo atrakcyjne.


Potrzebne nam będą obrazki z dowolnego ćwiczenia, albo po prostu takie, których nazwa zawiera utrwalaną przez nas głoskę, oraz cztery kartoniki, kubeczki lub miseczki, pod którymi da się taki obrazek schować.

                                        (Na żywo na kartonikach widać gwiazdki.)

Proponowane przeze mnie ćwiczenie polega na tym, że prosimy, żeby dziecko na chwilę zamknęło oczy i w tym czasie kładziemy obrazek pod jeden z czerech kartoników lub kubeczków. Dziecko otwiera oczy, a my, dotykając kolejnych kartoników, mówimy na przykład: hokus, hokus, pokus, hokus. Obrazek jest pod tym kartonikiem, nad którym wypowiedzieliśmy słowo inne niż pozostałe (tutaj: pokus). Kiedy dziecko wybierze prawidłowy kartonik lub kubeczek, WYGRYWA lub ZDOBYWA OBRAZEK, nazywa go i – jeśli jesteśmy na etapie utrwalania głoski w zdaniu – wymyśla bądź powtarza zadane zdanie.

Upewniwszy się, że dziecko zrozumiało już reguły gry, wprowadzamy sylaby lub wyrazy nic nieznaczące (możemy je nazwać „czarami”, albo „zaklęciami”), które różnią się tylko takimi głoskami, których różnicowanie słuchowe chcemy z dzieckiem ćwiczyć. Mogą to być głoski z obrazków, ale jeśli dziecko dobrze je już rozróżnia, możemy wplatać także głoski, które planujemy wprowadzić na kolejnym etapie ćwiczeń.

Jeśli dysponujemy różdżką, albo przedmiotem ją przypominającym, możemy użyć go, zamiast palca, do wskazywania kolejnych kartoników - pomoże nam to wprowadzić bajkowy klimat.

Uwaga: wypowiadając kolejne "zaklęcia" nad obrazkami, staramy się, żeby różniły się one tylko tą głoską, a nie głośnością lub wysokością, na jakiej je wymawiamy. O ile naszym celem nie jest wprowadzenie przeciwieństw "wysoko - nisko" lub "głośno - cicho".

Oczywiście, każde dziecko jest inne i różne zabawy będą się podobały konkretnym dzieciom, ale, zachęcając do skorzystania z tej prostej propozycji, pochwalę się, że jeden z moich dwóch wspaniałych, pięcioletnich pacjentów stwierdził, że jest to „najlepsza zabawa na świecie”. Żeby być uczciwą, dodam, że chłopczyk nie ma zaburzonego słuchu fonemowego i prawie zawsze prawidłowo wskazuje kartoniki (przy trzecim spotkaniu z tą zabawą nie pomylił się już ani raz, chociaż starałam się - na jego prośbę - wymyślać jak najtrudniejsze "słowa"). Zabawę zaproponowałam mu, żeby dokładniej sprawdzić rozróżnianie przez niego głosek, a także dla urozmaicenia przedstawiania dziecku obrazków, z nazwami których miał powtarzać zdania.

Pomysł na to ćwiczenie jest autorski, ale też tak prosty, że nie wykluczam, że ktoś wpadł na niego przede mną. Życzę udanej zabawy! 


PS Komentarze, rady, propozycje udoskonalenia zabaw i wszelkie przemyślenia na ich temat będą mile widziane!

Do pobrania: 
Wzór kartoników z gwiazdkami (do wydrukowania na kolorowym, najlepiej grubszym, papierze) - w pliku do wyboru wersja kolorowa i czarno-biała, kwadraty lub prostokąty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Możesz anonimowo lub podpisując się napisać miły, odkrywczy, krytyczny bądź zabawny komentarz :)