Zapraszam do polubienia mnie na Fb!

18 sierpnia 2014

Czarodziej

Zabawa w Czarodzieja jest bardzo prosta i trochę „teatrzykowa”. Dziecko jest czarodziejem i przychodzą do niego różne zwierzątka, a każdemu z nich doskwiera jakiś problem. Czarodziej wypowiada magiczne zaklęcie i zwierzątko zostaje uratowane od swojego problemu.

Np. przychodzi Motylek do Czarodzieja i płacze:
- Kochany Czarodzieju, ja zawsze tak bardzo lubiłem latać, a dzisiaj obudziłem się i nie mogę nawet podskoczyć. Chyba tylko ty możesz mi pomóc! Jest takie specjalne zaklęcie, ale zadziała tylko pod warunkiem, że wypowiemy je oboje. Możesz za mną powtórzyć?
- Dobrze, Motylku.
- Lelele lata  - Motylek lata!


(Czarodziej powtarza zaklęcie, a motylek podfruwa i mówi:)
- Dziękuję Ci bardzo, mój kochany Czarodzieju! Tak bardzo byłem smutny, jak nie mogłem latać, a dzięki Tobie znowu mogę! Jak to przyjemnie jest latać, dziękuję Ci!

W tabeli podałam trochę przykładów „zaklęć” do ćwiczenia głoski [l] (i perspektywicznie usprawniania języka ro [r]).
Osoba i problem, z którym przychodzi Zaklęcie
Miś, który nie może spać. lolo lolo lolo lisiu – śpij już mój malutki misiu
Ptaszek, który nie umie śpiewać lele lelewa – ptaszku, zaśpiewaj!
Bałwanek, któremu jest za ciepło Lala lala lala lima – dla bałwanka zima!
Autko, które nie może jechać Lelele ledzie – autko już jedzie!
Ktoś, kto nie może znaleźć bucika Lelele lucik – oto twój bucik!
Ktoś, kogo boli ucho Lulu lulucho – nie boli ucho!
Łoś, który jest ciągle smutny Lele leleje - i łoś się śmieje!
Konik, który nie umie biegać Lololo liku – biegaj, koniku!
Piesek, który nie umie merdać ogonkiem Lele lelonek – merda ogonek!
Kotek, który szczeka, bo nie umie miauczeć Lolo lolotku – zamiałcz, mój kotku!

My bawiliśmy się maskotkami, ale myślę, że gumowe figurki, albo nawet zwykłe obrazki zwierzątek też mogą się sprawdzić w roli „pacjentów”.

Na którymś z kolejnych spotkań, na którym bawiliśmy się w Czarodzieja, zapytałam dzieciaczka, czy nie chciałby się zamienić rolami. Chciał. I nawet ładnie szło mu odgrywanie ról. Oczywiście tym razem to czarodziej pierwszy mówił zaklęcie, a zwierzątko musiało je powtórzyć.


Tę zabawę „wyczarowałam”, kiedy zaczął mnie martwić ograniczony kontakt wzrokowy z jednym z dzieci. Ostatecznie problem okazał się przejściowy, ale zabawa temu dziecku tak się spodobała, że nie tylko chciał się bawić w czarodzieja przez kilka kolejnych zajęć, ale też chętnie robił to w domu z rodzeństwem.
Próbowałam bawić się w to także z innym pięciolatkiem, który przyjął ją bez większych emocji, co po raz kolejny przypomniało mi, że nie ma jednej uniwersalnej zabawy dla wszystkich dzieci :)


Do pobrania kapelusz czarodzieja i gwiazdka na różdżkę:
wersja kolorowa
kontury

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Możesz anonimowo lub podpisując się napisać miły, odkrywczy, krytyczny bądź zabawny komentarz :)