Zapraszam do polubienia mnie na Fb!

22 stycznia 2018

Skojarz!

Ta zabawa ćwiczy pamięć, pokazuje też dziecku, jak bardzo zapamiętywanie jest ułatwione przez kojarzenie jednych rzeczy z innymi. A przede wszystkim prowokuje sporo wypowiedzi z głoskami, które ćwiczymy. Oraz sporo powtórzeń ćwiczonych wyrazów w w różnych zdaniach, co sprzyja zapamiętywaniu nowych słów.

PRZYGOTOWANIE:
Ustawiamy sześć* stosików kart, obrazkami do góry, w dość dużych odstępach. Kilkukrotnie nazywamy po kolei wszystkie obrazki tak, żeby je dobrze zapamiętać. Zakrywamy każdy stosik odwróconą miseczką. Na każdej miseczce kładziemy jeden żeton.

PRZEBIEG:
Gracz I wskazuje wybraną miseczkę, mówi, jaki obrazek jest pod nią i odkrywa miseczkę.

Jeśli Gracz I nazwał prawidłowo obrazek, bierze żeton, kartę z tym obrazkiem odkłada na bok, a następnie układa zdanie, kojarząc odkładany obrazek z obrazkiem, który pozostaje na górze stosika. Stosik zakrywamy miseczką, a na pozostałych 5 miseczek dokładamy po jednym żetonie.

Jeśli Gracz I nie nazwał obrazka prawidłowo, żetonik odkłada do puli żetoników i nie zdejmuje obrazka ze stosiku. Stosik zakrywamy miseczką.

Następuje zmiana ról. Kolejne obrazki odkładamy tak, żeby widzieć je wszystkie. Kiedy odkrywamy daną miseczkę nie pierwszy raz, szukamy wśród odłożonych obrazków tego, który był pod nią najpierw, przypominamy sobie zdanie z nim (a potem ewentualnie z kolejnymi obrazkami z historii danej miseczki), aż dojdziemy do słowa będącego pod miseczką aktualnie.

Zadaniem żetonów jest prowokowanie graczy do przypominania sobie najdawniej odkrywanych obrazków. Wygrywa ten z graczy, który zbierze najwięcej żetonów.


Liczbę miseczek można dostosowywać do potrzeb i umiejętności dziecka lub własnych.
W roli miseczek dobrze sprawdzają się szersze kubeczki po jogurcie, a w roli żetonów – pocięte tekturki.
Można też – zamiast używać miseczek, po prostu kłaść karty rewersem do góry :)

CIEKAWOSTKA o powstaniu gry.
Gra jest zainspirowana propozycją jednej z uczestniczek moich warsztatów na modyfikację gry "Chowacz", tak, żeby pamiętać nie tyle liczbę obrazków, ale konkretnie ich nazwy. Po kilku próbach wykorzystania tej inspiracji, udało mi się opracować zasady gry tak, że sprawdza się ona w praktyce. Dziękuję bardzo za tę inspirację - i ja, i dzieci, bardzo lubimy tę grę :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Możesz anonimowo lub podpisując się napisać miły, odkrywczy, krytyczny bądź zabawny komentarz :)